Wyprodukowanie jednej monety o nominale 1 grosza kosztuje znacznie więcej niż sama jej wartość. Według danych Narodowego Banku Polskiego oraz analiz ekonomicznych, koszt wytworzenia groszówki wynosi około 5–7 groszy. Oznacza to, że produkcja najmniejszej jednostki polskiej waluty jest trwale nierentowna, co od lat wzbudza dyskusje na temat zasadności utrzymywania jej w obiegu.
Spis treści
Jak wygląda proces produkcji monety?
Produkcja monet w Polsce odbywa się w Mennicy Polskiej, instytucji z wielowiekową tradycją. Groszówki wykonane są z miedziowanego stali – to kompromis pomiędzy trwałością a niskim kosztem surowca. Proces obejmuje:
- przygotowanie krążków ze stali,
- pokrycie ich cienką warstwą miedzi,
- wytłoczenie wzoru z orzełkiem i nominałem,
- kontrolę jakości oraz pakowanie do obiegu.
Choć proces jest zautomatyzowany, skala emisji groszówek powoduje, że koszty materiałowe, energetyczne i logistyczne są wysokie, zwłaszcza przy niskim nominale monety.
Czy produkcja 1 grosza ma sens ekonomiczny?
Ekonomiści od lat wskazują, że utrzymywanie w obiegu monet 1- i 2-groszowych jest nieopłacalne. Jak zauważa jeden z ekspertów Narodowego Banku Polskiego, Koszt wytworzenia i dystrybucji drobnych monet znacznie przewyższa ich wartość nominalną. Mimo to ich istnienie pełni ważną funkcję psychologiczną w systemie cenowym.
Choć z ekonomicznego punktu widzenia można by je wycofać, decyzje tego typu są podejmowane z rozwagą – głównie po to, aby uniknąć zamieszania w systemie płatniczym.
Przykłady z innych krajów
Niektóre kraje zdecydowały się na odważny krok. Kanada już w 2012 roku wycofała z obiegu jednocentówki, tłumacząc to zbyt wysokimi kosztami produkcji. Australia i Nowa Zelandia uczyniły to dużo wcześniej, w latach 90. XX wieku. Efekt? System zaokrąglania cen do 5 jednostek sprawdził się znakomicie i nie wywarł negatywnego wpływu na inflację ani zachowania konsumentów.
Co dalej z groszówkami w Polsce?
W Polsce temat wycofania najmniejszych monet pojawia się regularnie. NBP już kilkakrotnie informował, że coraz większa część wprowadzanych do obiegu monet 1- i 2-groszowych nie wraca do systemu bankowego
. Oznacza to, że groszówki zalegają w skarbonkach i szufladach, co wymaga ciągłej emisji nowych egzemplarzy.
Podsumowanie
Odpowiadając więc na pytanie – wyprodukowanie jednej monety o nominale 1 grosza kosztuje od pięciu do siedmiu groszy. To przykład paradoksu, w którym środek płatniczy kosztuje więcej, niż wynosi jego wartość. Przyszłość groszówek stoi pod znakiem zapytania, jednak ich symboliczna rola w polskim systemie monetarnym wciąż odgrywa pewną – nawet jeśli kosztowną – funkcję.